czwartek, 24 listopada 2011

Karta płatnicza nie diabeł, bać się nie trzeba





Jaka jest różnica pomiędzy płatnościami gotówkowymi a tymi kartą? Wydaje mi się, że obecnie płatności gotówkowe po prostu się nie opłacają. Organizacje i instytucje finansowe robią zaś wszystko, żeby przekonać nas do porzucenie starych przyzwyczajeń (gotówki) oferując różnego rodzaju premie i bonusy. Ja sam dopiero co odkrywam świat kart, na razie debetowych. Pomyśleć, że tak długo wzbraniałem się od posiadania i używania jakichkolwiek kart płatniczych widząc w tym tylko same zło – taka nieuzasadniona fobia.

Teraz używając karty debetowej zaczynam dostrzegać jej zalety. Wcześniej aby wybrać gotówkę przelewałem potrzebną mi kwotę z rachunku podstawowego w eurobanku na konto w lokalnym banku spółdzielczym i wypłacałem ją w okienku. System miał wiele minusów – operacja musiała być zaplanowana wcześniej i z wyprzedzeniem, wypłata tylko w dni robocze w godzinach otwarcia placówki banku, koszt utrzymania konta w Banku Spółdzielczym – 4 zł/miesiąc.

W końcu przyszedł czas, żeby przełamać opór do kart płatniczych, i zaoszczędzić te 48 zł rocznie na prowadzeniu „konta po wuju” w BS. Zadałem sobie więc pewnego trudu, udałem się do jednej placówki i zamknąłem zbędne konto mimo dużego sentymentu, poszedłem do drugiej placówki, na drugim końcu miasta i poprosiłem o kartę debetową do konta. Kartę otrzymałem na miejscu i jeszcze tego samego dnia mogłem dokonać pierwszych transakcji.

Jakie więc są różnice pomiędzy używaniem gotówki a karty? Czy w ogóle jakieś są?


Otrzymana w eurobanku karta debetowa to Visa. Jej wydanie było bezpłatne, jednak posiadanie już nie i kosztuje 1,95 zł miesięcznie. Jest to wada, ale idzie ją obejść aktywnie korzystając z karty – po trzech transakcjach gotówkowych opłata ta jest zwracana. Tego trzeba się trzymać i robić wszystko, żeby te trzy transakcje w miesiącu wyrobić. Na szczęście wszelkie operacje na terenie Polski, zarówno bezgotówkowe jak i gotówkowe (wypłaty gotówki w różnego rodzaju bankomatach) są bezpłatne i to jest dobre.

Tak więc wypłacam sobie gotówkę kiedy tylko jej potrzebuję (nie muszę wcześniej planować i przelewać środków), gdziekolwiek jestem (wszystkie bankomaty w Polsce darmowe) i o dowolnej porze, w nocy, niedziele i święta (a w banku tylko kiedy był otwarty). I to mi pasuje.

Do tego płacę sobie tą kartą za wszelkie możliwe zakupy we wszystkich możliwych miejscach, w których dozwolone są płatności karta a to dlatego, że mi się to bardziej opłaca niż płacenie gotówką. W eurobanku bowiem bank wypłaca mi jeszcze dodatkową premię za transakcje bezgotówkowe, a mianowicie 0,5 % od kwoty transakcji w ramach programu premiowego „kupujesz – zyskujesz”. Przy moich obrotach nie są to duże kwoty ( za październik był zwrot 5,23 zł), ale zawsze coś. Przy płatnościach gotówką nie miałbym nic. Jednak są banki, w których premie są dużo wyższe. Taki na przykład Millenium przy Dobrym Koncie zwraca 3 % od transakcji i szczerze mówiąc bardzo mnie ta premia kręci i analizuję i obliczam jak tu coś wykroić z tej oferty.

Ponadto widzę, że zarówno Visa jak i MasterCard cyklicznie ogłaszają różnego rodzaju konkursy typu „płać za swoje zakupy kartami wygrywaj”, co stanowi dodatkową zachętę do aktywnego dokonywania płatności właśnie kartami i przy tym zwiększenia możliwości wygrania jakiejś atrakcyjnej nagrody.

Tak więc wychodzi mi, że przy zamianie konta bankowego służącego tylko do wypłaty gotówki na kartę debetowa zyskuję:
-   48 złotych rocznie na opłacie za prowadzenie konta,
-   zwrot 0,5 % od transakcji bezgotówkowych kartą (około 60-80 zł rocznie),
-   wygodę i elastyczność przy wypłacie gotówki w bankomacie w dowolnym miejscu i czasie,
-   możliwość wygrania nagrody w konkursach Visa,
Nie są to jakieś powalające korzyści, ale podsumowując karty nie są takie straszne i korzystanie z nich ma wiele wymiernych korzyści w stosunku do standardowych płatności gotówkowych i chyba zaprzyjaźnię się z nimi na dłużej skoro już zrobiłem pierwszy krok.

7 komentarzy:

  1. Różnice w posługiwaniu się kartą zamiast gotówki są - i to bardzo duże;)Dobrze, że pierwszy krok już poczyniony. Zapraszam od czasu do czasu na mojego bloga - dopiero startuje ale będę właśnie pisał głównie o kartach i szeroko pojętym "elektronicznym pieniądzu" więc może coś się czasem przyda..

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam czytelnika TOK na moim skromnym blogu. Życzę wytrwałości w prowadzeniu bloga. Mi zawsze tego brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście że się bać nie trzeba, a nawet wypadałoby się zaznajomić z nią. Przyda nam się w przypadku płatności internetowych, które działają dzięki https://www.cashbill.pl/pobierz/integracje gdzie oczywiście możemy zrealizować szybką płatność internetową.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja jestem nawet zdania, że aktualnie więcej osób korzysta z kart płatniczych niż z formy gotówkowej przy realizacji płatności. W moim przypadku bardzo lubię gdy dany sklep internetowy ma możliwość zapłacenia poprzez szybkie przekazy pieniężne https://www.przelewy24.pl/szybkie-przekazy-pieniezne jako jeden z moich ulubionych sposobów płacenia w internecie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oczywiście że nie ma co się bać tym bardziej, że praktycznie dziś bez karty nie da rady się żyć. Nawet jak jesteśmy studentami i zdarza nam się wyjeżdżać za granicę. Wtedy z pomocą przychodzi karta walutowa https://www.igoriacard.com/anonimowa-karta-dla-studentow dedykowana specjalnie dla studenta. Świetna sprawa jeśli mamy w zamiarze korzystać z płatności bezgotówkowych w innej walucie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja bardzo lubię korzystać z różnego rodzaju kart i ogólnie płatności bezgotówkowej. Tym bardziej jak widzę gdzieś w sklepie internetowym, że mogę zapłacić poprzez płatności online https://cinkciarz.pl/platnosci to już w ogóle jestem bardzo zadowolona z takiego rozwiązania.

    OdpowiedzUsuń